Ambasador Norwegii z wizytą na Pomorzu Zachodnim

Możliwości inwestycyjne na Pomorzu Zachodnim, regionalne atuty i szanse, jakie stwarza ulokowanie biznesu w Zachodniopomorskiem były głównymi tematami spotkania ambasadora Norwegii Karstena Klepsvika z marszałkiem województwa Olgierdem Geblewiczem.
Ambasador Norwegii w RP przebywa z trzydniową wizytą na Pomorzu Zachodnim. W programie znalazły się spotkania z lokalnymi i regionalnymi władzami, przedstawicielami biznesu, wyższych uczelni i z norweskimi studentami w Szczecinie. Pan ambasador znalazł także czas na spotkanie w szkole w Reczu, która została zmodernizowana przy udziale środków z Norweskich Mechanizmów Finansowych. Jak sam przyznał, entuzjastyczne przyjęcie, jakie przygotowały mu dzieci, zrobiło na nim mocne wrażenie. Za największy atut naszego regionu uznał kapitał ludzki: pracowników o wysokich kwalifikacjach gotowych do podjęcia pracy i rzesze młodych ludzi studiujących na zachodniopomorskich uczelniach.
- Pomorze Zachodnie to najbardziej skandynawski region w Polsce – stwierdził marszałek Olgierd Geblewicz, rozpoczynając spotkanie. – To efekt wspólnych historycznych wątków i stosunkowo niewielkiej odległości dzielącej nas od siebie, ale także bardzo dobrych kontaktów gospodarczych. Na terenie województwa działa bardzo wielu inwestorów ze Skandynawii, wiele osób docenia też walory spędzania tutaj wolnego czasu. Liczę, że nasza współpraca będzie coraz bardziej intensywna, razem możemy wiele osiągnąć.
Pan ambasador Karsten Klepsvik podziękował za spotkanie i przyznał, że znakomicie czuje się na Pomorzu Zachodnim, być może za przyczyną nadmorskiego położenia, które przypomina Norwegom rodzinne strony. – Jesteście coraz bardziej atrakcyjni dla poważnych zachodnich inwestorów. Postęp, jaki zrobiliście od czasu przemiany ustrojowej, jest naprawdę imponujący – powiedział.
Marszałek przyznał, że obecnie największym wyzwaniem jest walka z bezrobociem, które jest następstwem tradycyjnego oparcia zachodniopomorskiej gospodarki na dwóch gałęziach: rolnictwie i przemyśle stoczniowym. Z jednej strony trudno pobudzić do ekonomicznej aktywności mieszkańców terenów popegeerowskich, z drugiej strony zmiany w przemyśle stoczniowym sprawiły, że dla wielkich stoczni nie ma już miejsca na europejskim rynku.
Paweł Bartoszewski, dyrektor Centrum Obsługi Inwestorów i Eksporterów w Urzędzie Marszałkowskim, w krótkiej prezentacji pokazał, jak w tej zmieniającej się rzeczywistości region próbuje zawalczyć o konkurencyjną pozycję na światowych rynkach. Ujął w niej wszelkie atuty województwa, poczynając od położenia geograficznego i wynikającej z niego bliskości do kluczowych miejsc w Europie, poprzez atuty transportowe, tereny inwestycyjne, kapitał ludzki, aż po regionalne specjalizacje.
Rozmowy dotyczyły również norweskiego inwestora zainteresowanego ulokowaniem kapitału na terenach Stoczni Szczecińskiej Nowa. Pan ambasador przyznał, że mowa jest o jednej z najpoważniejszych norweskich firm operujących w zakresie nowoczesnego przemysłu stoczniowego. – Musicie zacząć się specjalizować, bo czas wielkich stoczni minął. Ci, którzy w tej branży przetrwali, pracują na najnowszych technologiach. Powstają małe, lecz silne firmy, w których stoczniowcy znajdują zatrudnienie – powiedział Karsten Klepsvik.
Marszałek Olgierd Geblewicz wspomniał jeszcze w tym kontekście o silnym lobbingu na rzecz podjęcia przez polski rząd decyzji umożliwiających zagospodarowanie terenów postoczniowych zgodnie z oczekiwaniami lokalnej społeczności.
Ostatnim punktem programu wizyty ambasadora Norwegii będą zaplanowane na dziś, 7 listopada, odwiedziny oddziału oparzeniowego w szpitalu „Zdroje” w Szczecinie Zdrojach, który został utworzony dzięki zaangażowaniu środków z Norweskiego Mechanizmu Finansowego.
Czytaj także: http://www.coi.wzp.pl/coi/p-r-m-a-21025/aktualnosci.htm
