Co dalej ze starą „trójką”?
25 sty 2011
16:36

Sytuacja byłej drogi krajowej nr 3 była tematem konferencji prasowej wicemarszałka województwa zachodniopomorskiego Wojciecha Drożdża, która odbyła się dziś (25 stycznia br.) w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego w Szczecinie.
- Opinia publiczna powinna poznać, co Zarząd Województwa faktycznie może i zamierza zrobić w sprawie obecnej drogi gminnej między Gorzowem a Szczecinem – tak rozpoczął spotkanie z dziennikarzami wicemarszałek województwa Wojciech Drożdż, odnosząc się do głosów, które pojawiły się w publicznej dyskusji dotyczącej dawnej drogi S3.
Wicemarszałek przedstawił chronologię działań, które Zarząd Województwa podjął dotychczas w tej sprawie. Pod koniec wakacji, 25 sierpnia 2010 roku odbyło się spotkanie z przedstawicielami samorządów, które na mocy ustawy przejęły starą „trójkę”. – Samorządowcy prosili wówczas, aby marszałek przychylił się do stanowiska, by pozostawić tą drogę jako krajową lub pomógł w zmianie ustawy o drogach publicznych. Już podczas tego pierwszego spotkania wyraziłem opinię, że nie wchodzi w grę bezwarunkowe włączenie tej drogi w sieć dróg wojewódzkich. Nieprawdą więc jest, że marszałek nie dotrzymał złożonej obietnicy przejęcia drogi, ponieważ takiej obietnicy nigdy nie było – podkreślił Wojciech Drożdż.
Efektem spotkania samorządowców było złożenie wniosku do ministra infrastruktury o utrzymanie kategorii drogi krajowej na odcinku Szczecin - Gorzów. Równocześnie wysłano pismo do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą o dalsze utrzymanie zimowe drogi w sezonie 2010/2011.
- Na oba pisma dostaliśmy odpowiedź, że nie ma takich możliwości prawnych, ponieważ z mocy ustawy droga stała się gminna. Województwo może podjąć kolejne kroki dopiero wówczas, gdy gminy „przyznają się” do swoich odcinków starej „trójki”. Przyjęcie przez rady gmin uchwały zaliczającej je do dróg gminnych, a następnie złożenie wniosku do marszałka o nadanie numeru drogi gminnej jest podstawą do uruchomienia procedury przejęcia drogi przez marszałka. Dopóki gminy nie podejmą tych kroków, Zarząd Województwa nie będzie mieć partnera do negocjacji – tłumaczył Wojciech Drożdż. – Wszyscy – czy nam się to podoba czy nie – funkcjonujemy w określonych uwarunkowaniach prawnych. Zgodnie z ustawą o drogach publicznych zmiana kategorii drogi nie może być dokonana później, niż do końca trzeciego kwartału danego roku, z mocą od 1 stycznia roku następnego. Biorąc pod uwagę, że kolejne odcinki nowej drogi S3 były oddawane do użytku od października 2010 r., pierwszy możliwy termin przejęcia przez marszałka dawnej drogi nr 3, to 1 styczeń 2012 roku. To determinuje postępowanie Zarządu Województwa. Apeluję, by samorządy przyznały się do tej drogi, aby umożliwić rozpoczęcie procedury zmiany kategoryzacji.
Nie oznacza to, że Zarząd Województwa chce bez żadnych warunków przejąć sporną drogę. – Obecnie mamy 2100 km dróg wojewódzkich, przyjęcie dodatkowych wiąże się z kosztami, które musi „pomieścić” nasz budżet. Stąd nasza propozycja jest następująca: skoro niektóre drogi wojewódzkie utraciły znaczenie po oddaniu do użytku drogi S3, to oddamy samorządom wyznaczone odcinki naszych dróg w zamian za przejęcie starej „trójki” – powiedział Wojciech Drożdż.
Wicemarszałek zapowiedział, że konkretne propozycje przedstawi podczas najbliższej sesji Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, która planowana jest na 31 stycznia br.
Jest jeszcze możliwość, że Ministerstwo Infrastruktury uzna tę trasę jako trasę alternatywną dla S3 – wówczas stara „trójka” wróci w zasób dróg krajowych.
- Dobrze wiemy, że problem nie zaistniał tydzień temu, ale ujrzał światło dzienne, gdy spadł śnieg. Jasno trzeba powiedzieć, że każdy samorząd, także samorząd województwa, dba o swój budżet – mówił marszałek województwa Olgierd Geblewicz. – Nie jest tak, że inne samorządy mają napięty budżet, a samorząd województwa ma budżet z gumy. My też mierzymy się z cedowaniem na nas kolejnych zadań, ale na tym polega decentralizacja państwa, że zadania „schodzą” coraz niżej. Dziś musimy mieć świadomość, że nikt za nas problemu starej „trójki” nie rozwiąże. Zarząd Województwa jest gotów na dyskusję, ale nie na grę do jednej bramki. Budżet województwa nie wszystko może i musi udźwignąć.
