fbpx Marszałek odwiedził Uzdrowisko Kołobrzeg | WZP

Marszałek odwiedził Uzdrowisko Kołobrzeg

17 sty 2013 9:25 Autor: rsocko

Plany rozwojowe, przyszłość i najważniejsze problemy pracowników były tematem spotkania marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza z pracownikami oraz reprezentacją związków zawodowych Uzdrowiska Kołobrzeg S.A.

 – Zgodnie z obietnicą złożoną tuż po podpisaniu umowy komunalizacyjnej jestem tutaj, by porozmawiać o Państwa oczekiwaniach. Chciałem poznać moich nowych współpracowników – rozpoczął spotkanie marszałek.

Najważniejsze plany nowego właściciela stu procent akcji spółki „Uzdrowisko Kołobrzeg”, jakim oficjalnie od 27 grudnia ubiegłego roku stało się Województwo Zachodniopomorskie, to inwestycje w infrastrukturę oraz zasoby ludzkie. Oba te kierunki pozwolą na rozwój firmy w bardzo konkurencyjnym otoczeniu, jakim jest Kołobrzeg. – Wcześniej trudno było nakłonić Warszawę do pewnych pakietów inwestycyjnych. Z perspektywy Warszawy Kołobrzeg widać słabo, ze Szczecina bardzo wyraźnie. My będziemy wręcz wymagać od zarządu spółki, by program inwestycyjny był realizowany, bo to część naszych zobowiązań względem Skarbu Państwa – mówił Olgierd Geblewicz. – Chciałbym też, abyśmy wspólnie wypracowali lepszą atmosferę wśród pracowników, aby nie było niepotrzebnych napięć, które mogą nam przeszkadzać w realizacji zamierzeń. W procesy związane z restrukturyzacją uzdrowiska powinna być w większym stopniu włączona załoga, bo trudno wprowadzać zmiany bez zrozumienia ze strony tych, którzy przez ostatnie lata tworzyli tę firmę.

Pracowników interesowała między innymi przyszłość „Słoneczka” – jedynego w regionie sanatorium dla dzieci. Od kilku lat utrzymuje się wyraźny spadek liczby młodych kuracjuszy. Na pełne wykorzystanie 175 łóżek można liczyć jedynie latem, bo – jak mówił prezes spółki Mateusz Korkuć, rodzice traktują „Słoneczko” bardziej jako ośrodek kolonijny, aniżeli uzdrowiskowy. Ponadto zbyt niska wycena przez NFZ pobytu dziecka w uzdrowisku uniemożliwia przeprowadzenie inwestycji w przestarzałej, odbiegającej od standardów bazie sanatorium, co tylko pogłębia jego problemy. Olgierd Geblewicz podkreślił, że problemy te wynikają z błędów systemu lecznictwa w Polsce, a nie z błędów w zarządzaniu kołobrzeską firmą, i zobowiązał się do rozmów na ten temat z ministrem zdrowia, Bartoszem Arłukowiczem. Marszałek uspokoił także związki zawodowe, że nie zamierza sprzedawać uzdrowiska, a ewentualny outsourcing (czyli zlecanie zewnętrznym podmiotom wybranych dziedzin działalności firmy, stosowane dotychczas np. w szpitalach podległych Samorządowi Województwa) przeprowadzany będzie przede wszystkim w oparciu o dotychczasowych pracowników.

Po spotkaniu z załogą odbyła się  konferencja prasowa z udziałem Posła RP Marka Hoka, marszałka Olgierda Geblewicza, członka Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego Anny Mieczkowskiej, prezydenta Kołobrzegu Janusza Gromka oraz prezesa Uzdrowiska Kołobrzeg S.A. Mateusza Korkucia.
Marszałek podkreślił, że spotkanie z pracownikami było bardzo owocne, otwarte, a rozmowy prowadzone bez zafałszowania. – Pracownicy mają świadomość konkurencyjnego otoczenia, w jakim muszą funkcjonować i wiedzą, że czekają ich zmiany. Moją intencją jest jednak, by te zmiany nie miały charakteru rewolucyjnego, a ewolucyjny – powiedział Olgierd Geblewicz.

Poseł Marek Hok zauważył, że losy Uzdrowiska Kołobrzeg są mu szczególnie bliskie, ponieważ jest to jego pierwsze miejsce pracy. – Plany prywatyzacji uzdrowiska wzbudziły niepokój społeczny i wówczas zaczęliśmy szukać innych rozwiązań dotyczących struktury właścicielskiej. Moje wieloletnie doświadczenie, w tym odpowiedzialność za szpitalnictwo podległe Samorządowi Województwa podpowiedziało mi, że optymalnym wyjściem będzie przekazanie uzdrowisk w ręce marszałka i bardzo się cieszę, że podjął się odpowiedzialności za lecznictwo sanatoryjne. Społeczeństwo się starzeje i tego typu usługi stają coraz bardziej potrzebne – powiedział Marek Hok.

Prezydent Janusz Gromek podkreślał, że im bliżej Kołobrzegu jest właściciel, tym szybciej będą zapadać decyzje. Jego zdaniem to bardzo ważne, ponieważ przedsiębiorstwo jest jednym z ogniw cennego uzdrowiskowego charakteru miasta Kołobrzeg, zatrudnia kołobrzeżan i zapewnia dochody do budżetu miasta.

Na pytanie, jakie marszałek widzi źródła finansowania wielomilionowych inwestycji Olgierd Geblewicz stwierdził, że to kwestia zmiany filozofii. – Z pewnością nie szukam tych źródeł w budżetach gmin czy kasie województwa. Jako właściciel dajemy zielone światło dla rozwoju spółki, nie „kładziemy ręki” na dywidendzie wypracowanej przez spółkę, bo w moim przekonaniu zyski powinny być przeznaczane na rozwój. Ponadto widzę możliwości wsparcia w ramach Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska oraz PFRONU. Jeśli zaś mowa o środkach unijnych, to raczej tych z nowej perspektywy, choć nie będą to pieniądze łatwe. Generalnie nawet bez ich udziału uzdrowisko będzie mieć takie zdolności kredytowe, które pozwolą na realizację planu inwestycyjnego między 20 a 30 milionami złotych w najbliższych kilku latach. Firma nie posiada żadnych zobowiązań, a to obecnie ewenement – stwierdził.

Jak poinformował Mateusz Korkuć, prace inwestycyjne już się rozpoczęły w ośrodku „Muszelka”, gdzie zaplanowano adaptację niewykorzystanych pomieszczeń zabiegowych na pokoje dla kuracjuszy, remont basenu solankowego, wykonanie nowej elewacji wraz z termomodernizacją oraz przeznaczenie niewykorzystanych pomieszczeń na parterze na SPA w celu poszerzenia oferty. 

Galeria

Facebook