fbpx Sześcioletni bohater uratował życie mamie | WZP

Sześcioletni bohater uratował życie mamie

18 mar 2010 11:02 Autor: kostaszewska

„Tu Adaś, mama upadła” – takie słowa usłyszała dyspozytorka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, odbierając zgłoszenie o zasłabnięciu mieszkanki Kamienia Pomorskiego. Pani Dorota nagle straciła przytomność. W mieszkaniu oprócz niej były tylko dzieci: niespełna 6-letni Adaś, 4-letnia Ewa i 8-miesięczna Nikola. Ich tata był w tym czasie w pracy.

Choć sytuacja była niełatwa, chłopiec wiedział, co robić. Wykręcił numer pogotowia i cierpliwie tłumaczył, co się stało. Poproszony o wezwanie kogoś dorosłego, sprowadził sąsiadkę. Spokój i przytomność umysłu, jaką wykazał się kilkuletni chłopczyk, wzbudziła uznanie sąsiadów, nauczycieli, ratowników medycznych, policji, władz miasta i województwa.

Dlatego w siedzibie Filii Pogotowia w Kamieniu Pomorskim ratownicy zorganizowali spotkanie, które było okazją do podziękowań, gratulacji i wręczenia małemu bohaterowi góry prezentów.

- Dzień dobry, jestem Adaś Górecki – powiedział chłopiec wyciągając dłoń na powitanie do przedstawiciela Zarządu Województwa.
- Dzień dobry, jestem Marek Hok – padła odpowiedź i nastąpił męski uścisk dłoni.

W krótkiej rozmowie Adaś opowiedział, że dobrze wiedział, gdzie szukać pomocy, bo uczył się o tym w przedszkolu. Dodał, że lubi Spidermana, a w przyszłości zamierza być policjantem.

- Adaś ma zaledwie 6 lat, a już nam wszystkim pokazał, co to znaczy być odpowiedzialnym człowiekiem – mówił Marek Hok.
- Czyn Adasia jest czymś wyjątkowym dla nas, ratowników medycznych – mówił Roman Pałka, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.
- Mały chłopiec, ale wielki bohater – dodał burmistrz Kamienia Pomorskiego, Bronisław Karpiński.

Adaś jest niesamowicie rezolutnym i śmiałym chłopcem. Pewnie dzięki tym cechom charakteru nie pozwolił, by w dramatycznym momencie kontrolę nad nim przejęły nerwy i strach o mamę. Nie każdy dorosły potrafi tak dobrze poradzić sobie ze stresem.
Prawdopodobnie uratował życie mamy – mówił jego tata, Emanuel Górecki. Pani Dorota uśmiechała się tylko, gdy wszyscy gratulowali jej takiego syna.

Galeria

Facebook