VI Debata Transgraniczna

Profesor Danuta Hubner, marszałek Olgierd Geblewicz, prezydent Piotr Krzystek oraz Dennis Gutgessel z powiatu Uecker-Randow, to niektórzy z gości, którzy brali udział w dzisiejszej (13 maja br.) VI Debacie Transgranicznej poświęconej przyszłości współpracy transgranicznej po roku 2013.
Dyskusja odbyła się 13 maja br. w Studio S-1 Polskiego Radia Szczecin. Jej celem była próba odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłego kształtu polityki spójności w okresie następnego okresu finansowania w latach 2014 - 2020, ze szczególnym uwzględnieniem współpracy transgranicznej.
Prof. Danuta Hubner, rozpoczynając swoje wystąpienie podkreśliła, że organizatorzy wybrali dobry moment i miejsce na debatę o przyszłości Europejskiej Współpracy Terytorialnej (EWT). Dyskusja na ten temat toczy się wprawdzie od kilku lat, ale kryzys doświadczany przez Europę i problemy związane z globalizacją pokazały wielką potrzebę pogłębienia integracji. Prawdopodobnie w lipcu Komisja Europejska przedstawi założenia na kolejny, siedmioletni okres programowania na lata 2014 2020.
- Przyszły budżet unijny w największej mierze będzie zależeć od tego, jak dużo funduszy będzie w Europie do wykorzystania. To będzie determinowało, jak bardzo ambitną politykę będzie można prowadzić. Parlament Europejski oczekuje, że budżet dla polityki regionalnej będzie co najmniej na dotychczasowym poziomie. Przewidujemy ostrą walkę w tym temacie, ale jesteśmy przekonani, że Europa nie ma żadnej innej polityki obejmującej całe terytorium, którą można by wykorzystać do realizacji celów strategii Europa 2020. We wszystkich dotychczasowych dyskusjach dominuje pogląd o konieczności wzmocnienia EWT. Obecnie po raz pierwszy przestała być to inicjatywa - stanowi Cel 3 polityki regionalnej, choć udział EWT w całości budżetu jest dość niski bo tylko 2,5 %. Parlament Europejski kończy właśnie prace nad raportem w tej sprawie i proponuje w nim podniesienie poziomu finansowania do 7 % w stosunku do koperty regionalnej. Uzasadniamy ten postulat po prostu rzeczywistością nowymi wyzwaniami, które wymagają wspólnego działania i wykorzystania naszych zasobów. Współpraca jest najlepszą metodą budowania konkurencyjności. Mimo ponad 50 lat integracji europejskiej i 7 lat funkcjonowania Europy rozszerzonej, granice nie znikają. Działają negatywnie na konkurencyjność i efektywność UE. Toczą się prace nad usprawnieniem naszego wewnętrznego rynku, ale jest on nadal pełen barier, na które napotyka każde przedsięwzięcie, od budowy szpitala po założenie przedsiębiorstwa. Istnieją ogromne różnice w prawodawstwie poszczególnych krajów, a także bariery kulturowe, językowe czy infrastrukturalne i nie mam tu na myśli tylko dróg. Musimy być innowacyjni w poszukiwaniu sposobów współpracy transgranicznej, ponieważ jej rola w eliminowaniu tych barier jest ogromna. Dlatego potrzebujemy po 2013 r. części polityki regionalnej pod nazwą EWT, która będzie łatwiejsza i silnie związana z celami strategicznymi UE oraz lepiej przystosowana do specyficznej sytuacji konkretnych terytoriów mówiła prof. Danuta Hubner.
Pani poseł zaznaczyła, że Parlament Europejski oczekuje lepszego powiązania projektów w ramach współpracy terytorialnej z programami „głównego nurtu”. Po obejrzeniu setek projektów odnosi bowiem wrażenie, że potencjał tkwiący w EWT nie jest w pełni wykorzystany.
- Mogłoby być więcej miejsc pracy, konkurencyjność mogłaby być większa. Mam oczywiście świadomość, że aby takie programy były skuteczne, potrzebna jest pewna masa krytyczna finansowania. W przyszłości najważniejszą częścią EWT powinna pozostać współpraca transgraniczna, dziś jest to ok. 70 %. Niezwykle ważne jest utrzymanie tych powiązań, które już istnieją, mamy już ogromny potencjał dobrych praktyk. Trzeba je wykorzystać w przyszłości. Ciągłość współpracy mimo nowego okresu budżetowego powinna być zachowana. Będziemy natomiast kłaść większy nacisk na silniejsze powiązanie inwestowania z rezultatami.
Prof. Danuta Hubner przyznała, że jednym z największych wyzwań dla współpracy regionalnej jest decyzja, do kogo będą przypisane środki: do kopert narodowych, regionalnych, czy do realizatora programu. Europejskie regiony, które mają długoletnie, udane doświadczenia w zakresie współpracy transgranicznej są rzecznikami rozwiązania, by alokacja była od razu kierowana na program. Wskazała na zbyt skromny udział sektora prywatnego w omawianych przedsięwzięciach.
- Polityka spójności angażuje do realizacji wspólnych celów regiony, miasta, tereny wiejskie. Nie ma odwrotu od tej tendencji, tworzenie jakiegokolwiek nowego instrumentu założywszy, że jest jakiś lepszy instrument zajmie lata mówiła prof. Danuta Hubner. - Walka będzie się toczyć o godny poziom wsparcia finansowego z Unii. Czasem słyszy się, że skoro musimy ciąć budżety narodowe, to może powinno to dotyczyć także budżetu unijnego. Nie zgadzam się z tym, bo budżety narodowe nie są inwestycyjne w przeciwieństwie do unijnego. Jeśli sami sobie ograniczymy prawo do inwestycji, to w jaki sposób mamy się rozwijać?
Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz jest gorącym zwolennikiem polityki spójności. Z punktu widzenia regionu szczególnie cieszy, że po dyskusji zapoczątkowanej w 2009 r. ta polityka się obroniła. Jej kontynuacja jest podstawową kwestią dla konkurencyjności Europy w globalnej gospodarce. Dziś 40 % mieszkańców UE żyje w obszarach granicznych zarówno w ujęciu zewnętrznych, jak i wewnętrznych granic Unii. Często jak w przypadku Zachodniopomorskiego - są to w regiony położone peryferyjnie w stosunku do centrum swoich krajów, a więc podstawowych rynków w ujęciu wewnętrznym. Na co dzień widzimy, jak wiele tracimy i jak wiele naszych potencjałów pozostaje niewykorzystanych. Jeśli więc chcemy utrzymać konkurencyjność Europy jako takiej, nie unikniemy dyskusji o polityce spójności i współpracy transgranicznej. Wiele kwestii kluczowych dla wykorzystania takich instrumentów jak EWT zależy od skierowania strumienia pieniędzy: czy większość popłynie do programów czy do kopert krajowych i z poziomu krajowego będzie rozdzielana. Ze strony Ministerstwa Rozwoju Regionalnego docierają do nas sygnały, że w przyszłej perspektywie lepiej finansowane mają być zewnętrzne granice Unii, co dla nas jest trudne do przyjęcia. Musimy dążyć do niwelowania barier, które istnieją wzdłuż starych granic. Dostrzegamy to zwłaszcza w tym miejscu. Szczecin bez drugiej strony granicy jest jak ptak z odciętym skrzydłem. Samorząd Województwa wyraził swoje stanowisko w sprawie potrzeby współpracy terytorialnej, gdy 19 października 2010 r. Sejmik Województwa podjął uchwałę o przystąpieniu regionu do Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej (EUWT).
Pomimo formalnego zniesienia granicy polsko niemieckiej nadal istnieje granica, dzieląca regiony ze względu na różne systemy prawne i organizacyjne, które uniemożliwiają realizację wielu wspólnych projektów. Za przykład posłużyć może projekt „Telemedycyna w Euroregionie Pomerania”, dzięki któremu szpitale niemieckie i polskie mogłyby już dziś wymieniać się danymi i przesyłać dokumentacje medyczne pacjentów do specjalistycznych konsultacji. Niestety, odmienne przepisy dotyczące usług medycznych są barierą w pełnym wykorzystaniu możliwości stworzonych przez twórców projektu.
Reprezentujący powiat Uecker Randow Dennis Gutgessel podkreślił, że obecnie Polacy i Niemcy muszą wspólnie odpowiedzieć sobie na pytanie, które cele są najważniejsze, które zadania pierwszorzędne, z punktu widzenia potrzeb mieszkańców całego Euroregionu.
Prezydent Szczecina Piotr Krzystek zauważył, że polityka UE dojrzewa w zakresie polityki spójności. - Przed Europą stoi ogromne wyzwanie znalezienia swojego miejsca w świecie globalnym, bo dzisiaj to nie Europa jest motorem rozwoju. Jeśli chcemy być partnerem dla gospodarki azjatyckiej i amerykańskiej, to nasz organizm musi być w jak największym stopniu spójny.
Marszałek Olgierd Geblewicz mówił o metodologii finansowania współpracy terytorialnej. - Nie chciałbym sprowadzać tego tematu tylko do pieniędzy, ale jestem przekonany, że pomysł wydzielonych kopert dla EUWT przyspieszy ich powstawanie i realne działanie. Dziś zmuszeni jesteśmy jeździć do Warszawy, aby dbać o nasze interesy. Po jednej stronie granicy mamy mocne landy, a po drugiej mamy regiony, które muszą być wzmacniane przez przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Niestety perspektywa potrzeb regionu z poziomu Warszawy jest inna, niż z naszego punktu widzenia. Dlatego sprowadzenie finansowania „na nasze podwórko” byłoby dodatkową zachętą do rozwijania pewnych inicjatyw i w efekcie dałoby wzmocnienie naszych potencjałów.
Ciekawym głosem w dyskusji była wypowiedź Pawła Bartnika - dyrektora biura Stowarzyszenia Gmin Polskich Euroregionu Pomerania. - Potrzebne jest nowe otwarcie Euroregionu, bo jest nowa rzeczywistość. Dziś nie mówimy „my” i „wy”, tylko „razem”. Szczecin jest szansą, powinien mieć charakter stołeczny w odniesieniu do całego transgranicznego regionu. Nie ma wiele takich miast, od których zależeć będzie rozwój Przedpomorza. W nowej polityce spójności trzeba pozwolić, aby te szanse zostały wykorzystane przez tego typu transgraniczne metropolie. Jesteśmy jedynym miastem w Polsce, które ma taki problem”¦ lub przywilej powiedział Paweł Bartnik.
Fragmenty VI Debaty Transgranicznej można obejrzeć na stronach Polskiego Radio Szczecin.
